Komunikat ze spotkania Społecznego Komitetu Obrony Sądu Rejonowego w Płońsku

 

13 stycznia 2012 roku z inicjatywy Przewodniczącego Rady Powiatu Płońskiego Artura Czaplińskiego zorganizowane zostało spotkanie, na które zaproszono lokalnych samorządowców, polityków, dziennikarzy, działaczy społecznych, przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości – Sądu Rejonowego w Płońsku i Prokuratury Rejonowej w Płońsku.

Uczestnicy spotkania (42 osoby – lista poniżej) podpisali deklarację przystąpienia do Społecznego Komitetu Obrony Sądu Rejonowego w Płońsku oraz zostali sygnatariuszami listu otwartego do Ministra Sprawiedliwości (treść poniżej):

Andrzej Pietrasik Burmistrz Miasta Płońsk

Anna Zwierzchowska Wójt Gminy Sochocin

Paweł Obermeyer Radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego

Ryszard Gortat Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Płońskiego

Elżbieta Wiśniewska Radna Rady Powiatu Płońskiego

Bogdan Maranowski Wójt Gminy Joniec

Grzegorz Nowiński Przewodniczący Rady Gminy Joniec

Kazimierz Dąbkowski były Starosta Płoński

Henryk Kozakiewicz Przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury i Sportu Rady Powiatu Płońskiego

Zbigniew Sadowski Przewodniczący Komisji Rozwoju Gospodarczego, Rolnictwa, Infrastruktury Technicznej i Gospodarki Ziemią Rady Powiatu Płońskiego

Ryszard Giszczak Wójt Gminy Raciąż

Jarosław Jaworski Przewodniczący Rady Gminy Raciąż

Janusz Sadowski Burmistrz Miasta Raciąż

Andrzej Stolpa Wicestarosta Płoński

Katarzyna Olszewska Dziennikarka Tygodnika „Płońszczak Press”

Anna Adamska mieszkanka Płońska, inicjatorka oddolnej akcji zbierania podpisów w sprawie obrony Sądu Rejonowego w Płońsku

Anna Dumińska- Kierska Przewodnicząca Komisji Planowania Budżetu i Finansów Rady Powiatu Płońskiego

Andrzej Rutkowski Przewodniczący Rady Oddziału NSZZ Solidarność w Płońsku

Stanisław Morawski Starszy cechu rzemiosł różnych w Płońsku

Ewa Ambroziak Prokurator Rejonowy w Płońsku

Marek Sybicki Zastępca Prokuratora Rejonowego w Płońsku

Paweł Koperski Radny Rady Powiatu Płońskiego

Andrzej Karwowski Radny Rady Miejskiej Płońsk

Krzysztof Tucholski Radny Rady Miejskiej w Płońsku

Romuald Woźniak Wójt Gminy Załuski

Marian Serwach Prezes Płońskiej Izby Gospodarczej

Bogusław Kowalski członek Stronnictwa Ruch Poparcia Palikota w Płońsku

Marta Dębska członek Stronnictwa Ruch Poparcia Palikota w Płońsku

Robert Niepytalski Przewodniczący Międzyzakładowej Komisji Oświaty NSZZ Solidarność w Sochocinie

Robert Kożuchowski Dziennikarz Portalu Płonszczanin.pl

Dariusz Kaźmierczak Dziennikarz Portalu Płońsk24

Dawid Turowiecki Dziennikarz Portalu Czas Płońska

Włodzimierz Kędzik Przewodniczący Rady Gminy Płońsk

Stanisław Kamiński Pełnomocnik Solidarna Polska w Płońsku

Sławomir Zalewki Wójt Gminy Nowe Miasto

Mirosław Opolski Wójt Gminy Dzierzążnia

Witold Pająk Przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu Płońskiego

Marianna Chybała Radna Rady Powiatu Płońskiego

Adrian Dalecki Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Płońskiego

Marek Caliński Przewodniczący Rady Gminy Nowe Miasto

Andrzej Szymański Prezes Sądu Rejonowego w Płońsku

Małgorzata Tomaszek Wicedyrektor Publicznego Zespołu Szkół i Przedszkoli w Sochocinie

Artur Czapliński Przewodniczący Rady Powiatu Płońskiego

Jan Mączewski Starosta Płoński

Jan Maria Jackowski Senator RP

Marek Opioła Poseł na Sejm RP

Wojciech Jasiński Poseł na Sejm RP

Paweł Sajak Poseł na Sejm RP

(Posłowie, których nazwiska znajdują się na liście, zadeklarowali przystąpienie do Społecznego Komitetu Obrony Sądu Rejonowego w Płońsku).

Wszyscy uczestnicy byli zgodni, że należy podjąć wszelkie możliwe działania zmierzające do obrony Sądu Rejonowego w Płońsku w obecnym kształcie. Planowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości reforma zakłada, że płoński sąd miałby być filią Sądu Rejonowego w Ciechanowie. Na taką reformę nie ma zgodny, czego dowodem jest list otwarty Społecznego Komitetu Obrony Sądu Rejonowego w Płońsku (w załączniku).

Komitet przyjął do realizacji następujące wnioski:

- zorganizowanie spotkania ze wszystkim parlamentarzystami ziemi płońskiej i zobowiązanie ich na rzecz lobbowania za nieznoszeniem Sądu Rejonowego w Płońsku,

- zaproszenie ministra Jarosława Gowina do Sądu Rejonowego w Płońsku,

- rozszerzenie formuły działania komitetu, tak by bronił nie tylko istnienia sądu, ale także - w razie potrzeby - innych instytucji powiatowych (Komitet Obrony Powiatu),

- komitet wspiera oddolną inicjatywę zbierania podpisów pod protestem obywatelskim zainicjowanym przez Panią Annę Adamską.

Wszelkie stanowiska i deklaracje stowarzyszeń i partii złożone podczas tego spotkania dostępne są w Biurze Rady Starostwa Powiatowego w Płońsku.

Stanowisko komitetu oraz list otwarty zostały przekazane Burmistrzowi Płońska Andrzejowi Pietrasikowi i wicestaroście powiatu płońskiego Andrzejowi Stolpie w celu przedłożenia ich ministrowi Jarosławowi Gowinowi, podczas spotkania ministra z samorządowcami, jakie zaplanowano na 13 stycznia o godz. 13.

 

List otwarty Społecznego Komitetu Obrony Sądu Rejonowego w Płońsku

Społeczny Komitet Obywatelski Obrony Sądu Rejonowego w Płońsku zawiązany w dniu 13 stycznia 2012 roku apeluje do Pana Ministra o zaniechanie wprowadzania nowych rozwiązań organizacyjnych w sądownictwie powszechnym, na mocy których ma zostać zlikwidowany Sąd Rejonowy w Płońsku.

Zapowiedziana przez Pana Ministra reforma w sądownictwie jest bardzo negatywnie odbierana przez całą społeczność lokalną.

Społeczny Komitet Obrony Sądu Rejonowego w Płońsku, działając w imieniu społeczności lokalnej powiatu płońskiego i z jej umocowania, wyraża stanowczy sprzeciw oraz niezadowalanie z zamierzeń projektu związanego z likwidacją Sądu Rejonowego w Płońsku.

Nasi mieszkańcy z głębokim oburzeniem podkreślają, że przyjęte przez Ministra Sprawiedliwości rozwiązania nie mają nic wspólnego z realizacją idei „urząd bliżej obywatela”. Godzą także w interesy i dobro mieszkańców miasta Płońska i powiatu płońskiego oraz obniżają zaufanie obywateli do trzeciej władzy i generalnie do Państwa Polskiego.

Chcemy z całą mocą podkreślić, że za utrzymaniem Sądu Rejonowego w Płońsku przemawiają następujące ważne przesłanki społeczne i gospodarcze:

  1. 1.Za utrzymaniem Sądu Rejonowego w Płońsku przemawia potencjał kadrowygospodarczy powiatu płońskiego, jak również położenie geograficzne miasta Płońska i łatwa dostępność komunikacyjna związana ze zbiegiem dróg krajowych nr 7, 10 i 50 oraz bliską odległością do dróg krajowych nr 60 i 62. Dotychczasowe uwarunkowania historyczne związane z ciążeniem mieszkańców do miasta Płońska, w którym od „zawsze” był i funkcjonował Sąd Rejonowy świadczą o tym, że Płońsk posiadał i posiada rangę ośrodka subregionalnego w północnej części Mazowsza. Likwidacja tak ważnej instytucji sądownictwa zdecydowanie obniży znaczenie miasta Płońska na Mazowszu oraz naruszy wielowiekowe tradycje historyczne i społeczne, czego nie uczyniła żadna z przeprowadzonych dotychczas reform ustrojowych i administracyjnych państwa.
  2. 2.Sąd Rejonowy w Płońsku jest sądem właściwym miejscowo dla większości sprawterenu powiatu płońskiego, który jest zamieszkany przez blisko 90 tysięcy mieszkańców.
  3. 3.Sąd Rejonowy w Płońsku posiada nowo wybudowaną kosztem 18 mln złotych, bardzo nowoczesną samodzielną siedzibę o powierzchni użytkowej 3.711 m2 oddaną do użytku w listopadzie 2009r. Posiada 7 sal rozpraw, archiwum liczące 350 m2 i około 2000 mb akt, 14 – jednoosobowych gabinetów sędziów, pokoje asystentów i referendarzy,sekretariatów, profesjonalny i przyjazny pokój przesłuchań, kancelarię tajną, pokoje świadków, prokuratorów i adwokatów, salę konferencyjną i wiele innych pomieszczeń oraz nowoczesnych rozwiązań technicznych (winda, wentylacja, monitoring), które powinny być nadal, w pełni i zgodnie z przeznaczeniem wykorzystywane.

Powiat Płoński wsparł inwestycję Sądu Rejonowego dokonując darowizny działki o powierzchni 710 m2 pod budowę budynku administracyjno – biurowego.

  1. 4.W Sądzie Rejonowym w Płońsku pracuje 11 sędziów o wysokich kwalifikacjach zawodowych.
  2. 5.Wskaźniki sprawności postępowania sądowego w Sądzie Rejonowym w Płońsku są bardzo wysokie i przekraczają znacznie średnią ogólnokrajową, a zatem skutecznośćjakość działania Sądu nie może być uznawana za negatywną przesłankę dla przyjętych zamierzeń likwidacji Sądu.
  3. 6.Koszty ekonomiczne, polegające na tworzeniu w Płońsku Wydziału zamiejscowego Sądu Rejonowego w Ciechanowie będą wysokie. Znaczna część nowego budynku pozostanie niewykorzystana a koszty eksploatacyjne będzie ponosił nadal Skarb Państwa. Dodatkowo pojawią się także koszty organizacyjne związane z reorganizacją Sądukoniecznością dostosowania siedziby do pracy w nowych warunkach.

To wszystko przeczy argumentom oszczędnościowym tego projektu.

  1. 7.Koszty społeczne projektu będą bardzo wysokie. Te koszty poniosą dotychczasowi pracownicy Sądu Rejonowego, którzy w znacznej części stracą pracę. Najwyższe koszty poniesie samo społeczeństwo dużego powiatu płońskiego, w związku z niczym nieuzasadnioną koniecznością wielokrotnego przemieszczania się w celu załatwienia swoich spraw oraz wydłużeniem – naszym zdaniem – czasu oczekiwania na ich załatwienie.

Ogólnych kosztów społecznych nie można zmierzyć w pieniądzach, ale koszty finansowe załatwienia indywidualnej sprawy jakie poniesie potencjalny petent Sądu będą z pewnością znacznie wyższe od dotychczasowych.

Koszty społeczne to przede wszystkim niezadowolenie mieszkańców powiatu związane ze znacznym pogorszeniem warunków i jakości obsługi w sprawach sądowych.

  1. 8.W konsekwencji wdrożenia projektowanych rozwiązań w Sądzie RejonowymPłońsku zostanie zlikwidowany całkowicie Wydział Ksiąg Wieczystych, z którego najczęściej korzystają mieszkańcy miasta i powiatu.

Pozbawienie ich możliwości załatwienia spraw na miejscu w Sądzie Rejonowym w Płońsku godzi w prywatne interesy mieszkańców oraz interesy potencjalnych inwestorów, co może w przyszłości negatywnie oddziaływać na rozwój społeczno – gospodarczy powiatu płońskiego.

Uważamy, że zamiast likwidować, należy wychodzić naprzeciw potrzebom społecznym i umożliwić w Sądzie Rejonowym w Płońsku dostęp do Krajowego Rejestru Sądowego co znacznie ułatwiłoby funkcjonowanie i rozwój przedsiębiorczości na terenie powiatu płońskiego.

Społeczny Komitet Obywatelski Obrony Sądu Rejonowego w Płońsku przedstawiając powyższe argumenty stanowczo stwierdza, że zmiany proponowane przez Pana Ministra gwałcą zapis art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, w którym zagwarantowano obywatelom prawo dostępu do sądownictwa powszechnego.

W praktyce bowiem dostęp mieszkańców małych miejscowości, których w naszym powiecie jest znaczna większość, zostanie skutecznie ograniczony.

Uważamy także, że przyjęte zmiany w sądownictwie powszechnym godzą w przyjęte w roku 1999 zasady reformy administracyjnej naszego państwa, na mocy których reaktywowany został ponownie po wielu latach powiat płoński.

Ideą tej reformy było skupienie w tych nowych ośrodkach powiatowych władzy rządowej i samorządowej przybliżając ją dla obywateli.

Polityka proponowanych przez Pana Ministra zmian w sądownictwie rozmija się z tą ideą, a wręcz jej zaprzecza.

Przedstawiając powyższe postulujemy o ponowną analizę tego problemu, głównie pod kątem potrzeb społecznych. Wyrażamy zaniepokojenie tą sytuacją i uważamy, że rozbijanie i demontaż obecnych dobrze funkcjonujących struktur nie leży ani w interesie społeczności lokalnej, ani w interesie Państwa Polskiego.

Kolej z Płocka do Modlina przez Płońsk? TAK.
11.01.2012 r. „Gazeta Wyborcza” wydanie płockie

W artykule dotyczącym budowy linii kolejowej łączącej Płock z Modlinem z 20 grudnia ubiegłego roku Pani Redaktor Aleksandra Dybiec napisała co następuje:

„Jeśli wszystko poszłoby sprawnie, budowa miałaby szansę zacząć się już w 2014 roku; ma potrwać ok. dwóch lat. Tylko czy tak się stanie? Wątpliwości rodzi choćby list, jaki do marszałka Mazowsza Adama Struzika wystosowali niektórzy parlamentarzyści z regionu płocko-ciechanowskiego. Wśród ośmiu podpisanych osób sześć reprezentuje PiS […].”

Powyższy fragment sugeruje w sposób oczywisty, że ze sprawą listu, pod którym znalazł się również mój podpis, może dojść do nieprzewidzianych i bliżej nieokreślonych trudności w realizacji całego przedsięwzięcia. Nad mknącym z prędkością 160 kilometrów na godzinę pociągiem zaczęły więc pojawiać się, z powodu działań nieodpowiedzialnej grupki parlamentarzystów, ołowiane, burzowe chmury. Muszę jednak z całą stanowczością stwierdzić, że tak nie jest.

Otóż, w żadnym stopniu nie jest tak, że wystosowana przez nas opinia o najkorzystniejszym dla całego regionu – również dla Płocka, jak okaże się to dalej – przebiegu linii kolejowej może zakłócić przygotowania do inwestycji bądź jej realizację.

W tym miejscu pozwolę sobie przypomnieć powody powstania listu. Informacja o pracach planistycznych związanych z budową linii kolejowej Warszawa-Modlin-Płock – inwestycji Sejmiku Województwa Mazowieckiego – pojawiła się pod koniec września 2011 roku. Przeprowadzono wówczas konsultacje społeczne z inicjatywy płońskiego starostwa, na których zostały przedstawione różne warianty przebiegu nowego połączenia kolejowego. Część z nich uwzględnia przebieg nowej linii przez Płońsk.Z tego co mi wiadomo, konsultacje te nie odbiły się jednak szerokim echem wśród mieszkańców powiatu; liczba osób, które wiedziały o ankiecie dotyczącej przebiegu linii, okazała się bardzo mała. Mając na uwadze wagę sprawy, samorządowcy płońscy zorganizowali więc akcję zbierania podpisów pod petycją do Marszałka Województwa Mazowieckiego, która popiera przebieg trasy kolejowej przez Płońsk. Akcja godna pochwały, bo przecież umożliwienie wyrażenia opinii mieszkańcom w tak ważnej kwestii dotyczącej miejsca, w którym mieszkają jest rzeczą fundamentalną. Od 23 listopada do 16 grudnia pod petycją podpisało się blisko dwa tysiące osób!

Nasz list nie jest więc zawieszonym w próżni, absurdalnym apelem, który zakłóca racjonalne prace aparatu urzędniczego, ale konsekwencją woli wyrażonej przez obywateli, mieszkańców regionu, w czasie, którego istotą jest przedstawianie argumentów dotyczących przebiegu linii kolejowej. Nie jest chyba sprawą ani polityków – ani innych osób mających szerszą możliwość wpływu na opinię publiczną – opowiadanie się za konkretnymi rozwiązaniami ponad głowami mieszkańców. Nie w tym nasza rola.

Pani Redaktor raczyła w swym artykule zauważyć również, że „takie rozwiązanie wydłużyłoby podróż do Modlina i znacznie podniosłoby koszty realizacji inwestycji”. Pewnym niedopatrzeniem logicznym jest w moim przekonaniu przyjmowanie z góry za wariant główny przebiegu trasy omijającej Płońsk, skoro nikt na etapie prac planistycznych takiego założenia nie przyjął, a następnie odnosząc się do tego, wskazywanie, że działanie parlamentarzystów – głównie z Prawa i Sprawiedliwości – sprawi, że cała inwestycja stanie się bardziej kosztowna.

Tyle z mojej strony a propos treści samego artykułu. Kończąc, pozwolę zwrócić się do mieszkańców Płocka z kilkoma uwagami, które nie pojawiły w omawianym tekście, a mogą mieć zasadniczy wpływ na Państwa ogląd sprawy.

Rozwiązanie, które stara się nam wciąż przedstawiać jako najlepsze jest wydaniem blisko 1,6 mld zł na poprowadzenie linii kolejowej w szczerym polu; rozwiązaniem, w którym nie bierze się pod uwagę powiatu zamieszkałego przez prawie 100 000 osób, odcinając je w ten sposób od rewolucyjnej szansy na nowe inwestycje w mieście i regionie, które zmagają się z bardzo wysoką stopą bezrobocia. Ale nawet jeśli nie przyjmiemy argumentów przemawiających do naszego elementarnego poczucia solidarności z tymi, którym o pracę i edukację znacznie trudniej, należy stwierdzić, że linia kolejowa do Modlina biegnąca przez Płońsk stanowiłyby silniejszy impuls rozwojowy dla samego Płocka. Jest przecież oczywiste, że część mieszkańców powiatu płońskiego, połączonego koleją z Płockiem, poszukując wykształcenia, miejsca gdzie można zrobić zakupy, czy wreszcie gdzie można udać się w celach turystycznych choćby na weekend zaczęłaby wybierać właśnie Płock. Doświadczenie innych państw, takich choćby jak Hiszpania, jest w tym względzie jednoznaczne. Łączenie szybkimi połączeniami kolejowymi ośrodków różnych wielkości sprzyja ich obopólnemu rozwojowi gospodarczemu. Czy w takiej sytuacji chcemy łączyć Płock z polami za cenę jedynie kilku- lub kilkunastominutowego postoju w przypadku części połączeń? Czy to ma być ten racjonalny zamysł? Przecież wiemy jak się kończą inwestycje, których jedynym kryterium staje się to aby były jak najtańsze. Za wszelką cenę.

Stacja szybkiej kolei w Płońsku to również rewolucja w życiu tych mieszkańców Płocka, którzy będą jednak wybierali – z różnych względów – podróż do Warszawy albo dalej na południe własnym samochodem lub autobusem. „Stacja Płońsk” to przecież znaczące odciążenie trasy gdańskiej (E7), która jest główną arterią komunikacyjną łączącą stolicę z naszym regionem, a której przepustowość będzie jeszcze bardziej ograniczona uruchomieniem lotniska w Modlinie. Dając szansę mieszkańcom powiatu płońskiego na dojazd do Warszawy pociągiem, pomagamy więc również sobie. Nie zepsujmy szansy na połączenie naszych miast!

Marek Opioła

Dziś obchodzimy 72. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę. W nocy z 17 na 18 września 1939 roku zakończyła się krótka historia dwóch dekad niepodległości Rzeczypospolitej. Od tamtych tragicznych godzin przez następne pół wieku najważniejsze decyzje dotyczące Polski podejmowały już obce mocarstwa.

Zgodnie z paktem Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia nasz kraj został podzielny między Związek Sowiecki i Niemcy. Rosjanie postanowili za wszelką cenę zlikwidować Polaków, którzy zamieszkiwali kontrolowane przez nich terytoria II Rzeczypospolitej, by w przyszłości nie dopuścić do odrodzenia państwa polskiego na wschodzie. Z tego względu wywozili Polaków w głąb swojego kraju oraz prowadzili masowe akcje deportacyjne do Niemiec. Według aktualnych szacunków przynajmniej półtora miliona obywateli Polski trafiło do obozów pracy, z których większość nie wróciła. Na zachodzie Niemcy zaś systematycznie budowali kolonię, z której wywozili żywność, wyposażenie fabryk, dobra kultury i w której zmuszali obywateli polskich do niewolniczej pracy. Niedługo później zmienili Polskę w gigantyczny obóz zagłady, w którym wymordowano prawie trzy miliony istnień ludzkich.

Nie ma żadnych wątpliwości, że nasz kraj, niezależnie od regionu, ucierpiał w czasie II wojny światowej bardziej niż jakikolwiek inny, który znalazł się pod okupacją. W tym kontekście znamienne są słowa ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii, który powiedział, że „Każdego dnia niemieckie plutony egzekucyjne działają w wielu krajach. W poniedziałki rozstrzeliwują Holendrów, we wtorki Norwegów, w środy Francuzi i Belgowie stają pod ścianą, w czwartki cierpią Czesi… Natomiast Polacy cierpią każdego dnia”. Jeśli chodzi o skalę i brutalność represji, Polacy nie widzieli większej różnicy między Niemcami i Rosjanami. Rzezie NKWD dokonywane po sowieckiej stronie nowej granicy były nawet bardziej przerażające, by wspomnieć tylko los 10 tysięcy polskich oficerów wziętych do niewoli w 1939 roku.

Wielkość katastrofy, którą był dla Polski wrzesień 1939 roku do dziś każe się zastanawiać, czy to, co się zdarzyło było nieuniknione i czy polską politykę obronną można było prowadzić inaczej, tak by przygotować kraj do przewidywanego od połowy lat 30. konfliktu?

W tym miejscu warto przytoczyć interesującą wypowiedź jednego ze spadkobierców II Rzeczpospolitej, Jerzego Giedroycia zapytanego o to, co według niego uczyniłby w 1939 roku Józef Piłsudski gdyby żył: „To znaczy, Piłsudski nie zadowoliłby się traktatem przyjaźni polsko-angielskiej i starałby się maksymalnie grać na zwłokę. Tym bardziej, że (…) 1940 rok to był krytyczny moment dla inwestycji wojska itd. Było cały szereg rzeczy już zaprogramowanych, które miały być realizowane w 1940 roku. (…) No, nie wiem, ale tu jestem przekonany, że wówczas wyglądałoby to całkiem inaczej”. Redaktor „Kultury” odkrywa przed nami zaskakującą możliwość rozwoju zdarzeń. Gdyby Polska nie opierała kwestii swojego bezpieczeństwa jedynie na zawartych sojuszach, a także bardziej zdecydowanie inwestowała w rozwój własnego potencjału odstraszającego, sprawy w ówczesnej Europie mogłyby się potoczyć w znaczenie korzystniejszy dla nas sposób.

Czas, który upłynął od II wojny światowej zmienił w Europie bardzo wiele. Wiele ówczesnych problemów może dla naszego pokolenia wydawać się niezrozumiała. Wiele spraw, które dotyczą zagadnień obronność wydaje się wręcz anachroniczna. Gdy przyjrzeć się jednak uważniej zasadniczym interesom i stosunkom sił panującym w naszej części świata można stwierdzić, że obecna epoka w relacjach międzynarodowych prezentuje wiele zasadniczych podobieństw do tej sprzed ponad 70 lat.

Wiele mówiąca w tej kwestii wypowiedź padła z ust fińskiego ministra obrony w latach 2007-2011. Otóż Jyri Häkämies stwierdził wprost, że „Trzy podstawowe wyzwania dla bezpieczeństwa Finlandii w dzisiejszych czasach, to Rosja, Rosja i jeszcze raz Rosja. I nie tylko dla Finlandii, ale dla nas wszystkich”. I choć powyższe słowa uznano na arenie międzynarodowej za kontrowersyjne, to nikt nie podważył ich prawdziwości.

Nie tylko Finlandia wyraża zaniepokojenie znacznym wzrostem rosyjskich nakładów na rozbudowę potęgi wojskowej w programie na lata 2006-2015. Innym państwem naszego regionu, które artykułuje troskę w tym zakresie jest Turcja, która zdając sobie sprawę ze swego „brzegowego” położenia wobec euroazjatyckich kompleksów bezpieczeństwa oraz niepewnego, kaukaskiego buforu lądowego, który dzieli ją od Federacji Rosyjskiej, przeznacza ponad cztery procent swojego dochodu narodowego na budowę dużej i nowoczesnej armii. Przypomnę w tym miejscu, że średnia światowa to 2,1 %. Dzięki temu Turcja - ze względu na swą wielkość i relatywną słabość bezpośrednich sąsiadów - jest uważana za państwo, które w najbliższym czasie może przyjąć rolę regionalnego lidera bezpieczeństwa.

To przykłady zaledwie dwóch bliskich nam geograficznie państw, które jasno wyrażają swoje interesy, wskazują zagrożenia oraz samodzielnie – poza zawiązanymi sojuszami – dbają o rozwój i wielkość swoich armii. Kończąc niniejszy artykuł nieuchronnie nasuwa się pytanie o współczesną polską politykę obronną. Czy jest ona prowadzona równie roztropnie jak ta fińska i turecka? Czy na pewno chcemy, aby w przypadku wystąpienia zagrożenia nasza armia okazała się za mała, a na realizację niezbędnych inwestycji z powodu cięć budżetowych zabrakło nam roku?

Marek Opioła

Podpisy popierające Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość
zbieramy jedynie do czwartku 25 sierpnia.

Wzory kart do zbierania podpisów można pobrać klikając na niżej zamieszczone linki:
pobierz kartę do Sejmu
pobierz kartę do Senatu w okręgu płockim (nr 38)
pobierz kartę do Senatu w okręgu ciechanowskim (nr 39)
Alfabetyczna lista kandydatów do Sejmu dostępna jest tu: pobierz listę
Wypełnione karty można dostarczyć pod następujące adresy naszych biur poselskich:

PŁOCK
ul. Jachowicza 2/4
tel. 24 262 74 41

PŁOŃSK
ul. Grunwaldzka 20a lok.3
tel. 509 722 547

 

Sobotnią Konwencją Prawa i Sprawiedliwości rozpoczęliśmy kampanię wyborczą do Sejmu i Senatu 2011.
Ruszamy ze zbieraniem podpisów pod listami poparcia Komitetu Wyborczego PiS.
Podpisy można złożyć pod listą naszych kandydatów do Sejmu oraz na oddzielnych kartach poparcia dla naszych kandydatów do Senatu:
Marka Martynowskiego w okręgu płockim oraz Jana Marii Jackowskiego w okręgu ciechanowskim.
Gorąco apeluję o zaangażoowanie w tym przedsięwzięciu i o dostarczenie wypełnionych kart do Płocka lub Płońska.
Liczy się każdy głos!
poznaj więcej szczegółów

Dziś pierwsza rocznica katastrofy, w której poniósł śmierć Prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką oraz wielu wybitnych przedstawicieli polskiej inteligencji. Tragedia miała miejsce w drodze do Golgoty Wschodu - Katynia. W wyjątkowym czasie – równo pięć lat po śmierci Jana Pawła II, w wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego. Lista ofiar to przedstawiciele najwyższych władz i urzędów Rzeczypospolitej Polskiej – ludzie różnych stronnictw politycznych. Z perspektywy roku widać wyraźnie, że nasza strata nie była bezcelowa, przyniosła ważny owoc w postaci prawdy. Cały świat usłyszał o Zbrodni Katyńskiej. Walka Polaków o Pamięć zakończyła się zwycięstwem. Cała Polska usłyszała wreszcie także prawdę o osobie Lecha Kaczyńskiego. O tym jakim naprawdę był człowiekiem na co dzień, o jego ofiarnej służbie dla Ojczyzny. Hołd złożony Prezydentowi i ofiarom katastrofy w ich ostatniej drodze przypomniał nam ponownie sens takich wartości jak honor, służba, patriotyzm. W naszym codziennym życiu łatwo zapomnieć o ofiarach złożonych w imię ideałów, o poświęceniu innych. Postarajmy się jednak o nich nie zapominać. W katastrofie smoleńskiej zginęła Para Prezydencka i wiele innych bliskich mi osób. Pamięć o nich motywuje, by realizować zadania, którym służyli.